i chwali się, jaki jest sławny w świecie.
sobota, 15 maja 2010
wtorek, 11 maja 2010
"Zasypie wszystko, zawieje..."
Ta fraza będąca tytułem powieści Włodzimierza Odojewskiego krąży mi w głowie od momentu, gdy przeczytałem apel 19 rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej. Odojewski swą powieść poświęcił pogmatwanym i tragicznym losom rodziny z kresów wschodnich Rzeczypospolitej. W tę historię wplótł m.in. wątek katyński. Powodowany impulsem postanowiłem sprawdzić, co piszą w necie o twórczości Odojewskiego. Przyznam, że od lat nie sięgałem po prozę tego pisarza, toteż pewnym zaskoczeniem była dla mnie informacja, że Odojewski kilka lat temu wydał powieść poświęconą w całości tragedii katyńskiej. "Milczący, niepokonani. Opowieść katyńska" – taki tytuł nosi ten utwór.
Milczący, niepokonani – te dwa słowa jeszcze lepiej od "Zasypie wszystko, zawieje..." zabrzmiały mi w kontekście tego, co wydarzyło się miesiąc temu pod Smoleńskiem. Tak, niektórzy chcieliby, byśmy jak najszybciej zamilkli, byśmy przestali mówić o smoleńskiej katastrofie, by świat zapomniał o niej, by nikt nie zastanawiał się ani głośno ani po cichu, co było przyczyną śmierci 96 naszych rodaków. A wszystko pod hasłem: nie mieszajcie żałoby z polityką.
A przecież ta śmierć, ta tragedia, jest zdarzeniem na wskroś POLITYCZNYM. Dotknęła ona nie tylko 96 rodzin, ale CAŁY NARÓD, wszystkich Polaków. I kontekst tej tragedii jest polityczny – cel wyjazdu, żenujące intrygi strony rządowej i rosyjskiej mające uniemożliwić Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu pielgrzymkę do Katynia, miejsce tragedii i wszystko, co się dzieje od dnia katastrofy ma wymiar POLITYCZNY.
A tu nagle wyskakuje niczym Filip z konopii rzeczniczka kampanii wyborczej Bronisława Komorowskiego Małgorzata Kidawa-Błońska i oznajmia, że adresatem apelu 19 rodzin ofiar są "ci wszyscy, którzy wciąż przypominają o tej tragedii". Wtóruje jej specjalista od wszystkiego Stanisław Żelichowski z PSL: "Jak się popatrzy na to, co się dzieje, to można mieć wrażenie, że na bazie tej katastrofy próbuje się robić politykę".
Przepraszam bardzo, do kogo ta mowa? Do nas, którzy nie dajemy zapomnieć o smoleńskiej tragedii, którzy żądamy wyjaśnień i szacunku dla ofiar? Chcecie, byśmy wzięli udział we wspólnictwie urzędowych kłamstw? Byśmy nie protestowali, zgięli pokornie karki, mówili, że to pada deszcz, gdy nam się pluje w twarze? Niedoczekanie!
Dziś tego chcecie, a jutro może oznajmicie nam to samo, co mówią dziś na Ukrainie: "Myślę, że do jesieni przywódcy opozycji nie będą już myśleli o mandatach, lecz o tym, gdzie się ukryć i dokąd uciec."
Niedoczekanie wasze.
http://wiadomosci.onet.pl/2168323,11,rozumiemy_apel_rodzin_ofiar__ale_to_nie_my_jestesmy_jego_adresatami,item.html
http://wiadomosci.onet.pl/2168201,12,zelazna_julia_w_tarapatach_ma_zakaz_wyjazdu,item.html
http://wyborcza.pl/1,75517,1790787.html
Milczący, niepokonani – te dwa słowa jeszcze lepiej od "Zasypie wszystko, zawieje..." zabrzmiały mi w kontekście tego, co wydarzyło się miesiąc temu pod Smoleńskiem. Tak, niektórzy chcieliby, byśmy jak najszybciej zamilkli, byśmy przestali mówić o smoleńskiej katastrofie, by świat zapomniał o niej, by nikt nie zastanawiał się ani głośno ani po cichu, co było przyczyną śmierci 96 naszych rodaków. A wszystko pod hasłem: nie mieszajcie żałoby z polityką.
A przecież ta śmierć, ta tragedia, jest zdarzeniem na wskroś POLITYCZNYM. Dotknęła ona nie tylko 96 rodzin, ale CAŁY NARÓD, wszystkich Polaków. I kontekst tej tragedii jest polityczny – cel wyjazdu, żenujące intrygi strony rządowej i rosyjskiej mające uniemożliwić Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu pielgrzymkę do Katynia, miejsce tragedii i wszystko, co się dzieje od dnia katastrofy ma wymiar POLITYCZNY.
A tu nagle wyskakuje niczym Filip z konopii rzeczniczka kampanii wyborczej Bronisława Komorowskiego Małgorzata Kidawa-Błońska i oznajmia, że adresatem apelu 19 rodzin ofiar są "ci wszyscy, którzy wciąż przypominają o tej tragedii". Wtóruje jej specjalista od wszystkiego Stanisław Żelichowski z PSL: "Jak się popatrzy na to, co się dzieje, to można mieć wrażenie, że na bazie tej katastrofy próbuje się robić politykę".
Przepraszam bardzo, do kogo ta mowa? Do nas, którzy nie dajemy zapomnieć o smoleńskiej tragedii, którzy żądamy wyjaśnień i szacunku dla ofiar? Chcecie, byśmy wzięli udział we wspólnictwie urzędowych kłamstw? Byśmy nie protestowali, zgięli pokornie karki, mówili, że to pada deszcz, gdy nam się pluje w twarze? Niedoczekanie!
Dziś tego chcecie, a jutro może oznajmicie nam to samo, co mówią dziś na Ukrainie: "Myślę, że do jesieni przywódcy opozycji nie będą już myśleli o mandatach, lecz o tym, gdzie się ukryć i dokąd uciec."
Niedoczekanie wasze.
http://wiadomosci.onet.pl/2168323,11,rozumiemy_apel_rodzin_ofiar__ale_to_nie_my_jestesmy_jego_adresatami,item.html
http://wiadomosci.onet.pl/2168201,12,zelazna_julia_w_tarapatach_ma_zakaz_wyjazdu,item.html
http://wyborcza.pl/1,75517,1790787.html
piątek, 7 maja 2010
Gdyby byli niewinni...
Spróbujmy wyobrazić sobie, jak powinna zachować się - strona rosyjska i rządowa polska w sytuacji katastrofy pod Smoleńskiem, gdyby każdej z tych stron zależało na rozwianiu wszelkich wątpliwości dotyczących przyczyn katastrofy.
W sytuacji, gdy ginie prezydent państwa polskiego, wobec którego zarówno polska strona rządowa jak i czynniki rosyjskie od kilku lat prowadziły kampanię nienawiści i wrogości, należało podjąć środki nadzwyczajne, nie mieszczące się w istniejących rozwiązaniach prawnych.
Żeby zdjąć odium podejrzeń, obie strony powinny przede wszystkim zaproponować powołanie niezależnej międzynarodowej komisji z udziałem przedstawicieli NATO i państw zachodnich oraz międzynarodowych organizacji. Byłby to wyraźny sygnał dla świata i dla polskiej, a także dla rosyjskiej opinii publicznej - patrzcie, mamy czyste ręce, niczego nie chcemy ukryć, z tą katastrofą nie mamy nic wspólnego.
Po drugie, taki sam gest powinno wykonać się wobec najbardziej poszkodowanej i pełnej podejrzeń strony - Prawa i Sprawiedliwości oraz jej prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który przecież również miał być pasażerem feralnego samolotu. Polska strona rządowa winna zaproponować Jarosławowi Kaczyńskiemu i pozostałym bliskim ofiar katastrofy pod Smoleńskiem delegowanie swoich przedstawicieli do komisji badającej katastrofę.
Po trzecie, śledztwo winno się toczyć przy otwartej kurtynie. O postępach śledztwa na bieżąco powinien informować upoważniony przez komisję rzecznik.
Z czym tymczasem mamy do czynienia? Z blokadą informacji, nieustannym dezinformowaniem, z czymś więcej niż niedbalstwem przy zabezpieczeniu dowodów i terenu katastrofy, z brakiem konkretów mimo upływu miesiąca od katastrofy, z zapewnieniami o szybkich postępach śledztwa i znakomitej współpracy przedstawicieli Polski z rosyjską komisją przy jednoczesnych zawirowaniach (nieudane wyprawy polskich ministrów do Moskwy, wypowiedzi E. Klicha i jego odwołanie), z odrzuceniem wniosku PiSu w sejmie o przejęcie śledztwa przez stronę polską.
Postawa Rosjan i rządu Tuska potęguje podejrzenia, że w katastrofa pod Smoleńskiem nie wydarzyła się przypadkiem.
W sytuacji, gdy ginie prezydent państwa polskiego, wobec którego zarówno polska strona rządowa jak i czynniki rosyjskie od kilku lat prowadziły kampanię nienawiści i wrogości, należało podjąć środki nadzwyczajne, nie mieszczące się w istniejących rozwiązaniach prawnych.
Żeby zdjąć odium podejrzeń, obie strony powinny przede wszystkim zaproponować powołanie niezależnej międzynarodowej komisji z udziałem przedstawicieli NATO i państw zachodnich oraz międzynarodowych organizacji. Byłby to wyraźny sygnał dla świata i dla polskiej, a także dla rosyjskiej opinii publicznej - patrzcie, mamy czyste ręce, niczego nie chcemy ukryć, z tą katastrofą nie mamy nic wspólnego.
Po drugie, taki sam gest powinno wykonać się wobec najbardziej poszkodowanej i pełnej podejrzeń strony - Prawa i Sprawiedliwości oraz jej prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który przecież również miał być pasażerem feralnego samolotu. Polska strona rządowa winna zaproponować Jarosławowi Kaczyńskiemu i pozostałym bliskim ofiar katastrofy pod Smoleńskiem delegowanie swoich przedstawicieli do komisji badającej katastrofę.
Po trzecie, śledztwo winno się toczyć przy otwartej kurtynie. O postępach śledztwa na bieżąco powinien informować upoważniony przez komisję rzecznik.
Z czym tymczasem mamy do czynienia? Z blokadą informacji, nieustannym dezinformowaniem, z czymś więcej niż niedbalstwem przy zabezpieczeniu dowodów i terenu katastrofy, z brakiem konkretów mimo upływu miesiąca od katastrofy, z zapewnieniami o szybkich postępach śledztwa i znakomitej współpracy przedstawicieli Polski z rosyjską komisją przy jednoczesnych zawirowaniach (nieudane wyprawy polskich ministrów do Moskwy, wypowiedzi E. Klicha i jego odwołanie), z odrzuceniem wniosku PiSu w sejmie o przejęcie śledztwa przez stronę polską.
Postawa Rosjan i rządu Tuska potęguje podejrzenia, że w katastrofa pod Smoleńskiem nie wydarzyła się przypadkiem.
poniedziałek, 3 maja 2010
Aleksander Szczygło
Dziś święto narodowe. Święto pierwszej POLSKIEJ KONSTYTUCJI. Święto wszystkich, którzy żyją dla Polski i gotowi są oddać za nią życie. Jednym z takich Polaków był szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego ALEKSANDER SZCZYGŁO. Cześć Jego pamięci.
Lulewicz zapytał kiedyś Szczygłę, dlaczego nie ma żony i dzieci. - Powiedział mi wówczas tak: "ty masz wspaniałą żonę i dziecko, a ja mam swojego prezydenta. Taką drogę wybrałem i będę się jej trzymał do końca. Nie byłbym w stanie pogodzić jej z życiem rodzinnym" - opowiada. - To był wielki patriota i urzędnik z krwi i kości, który całe swoje życie poświęcił dla pracy na rzecz naszego państwa.
Oto kilka internetowych wpisów oddających cześć Aleksandrowi Szczygło:
poznkk Wspaniały człowiek o silnym charakterze i fascynującej osobowości- dla wielu niedostępny dla innych prawdziwy przyjaciel...Tacy ludzie są rzadkością a w życiu często są niedoceniani. Ale o p.Szczygło zawsze będziemy pamiętac, nigdy też nie zapomnę Jego oczu, mądre i przenikliwe spojrzenie....
arturrww Tego człowieka będzie mi brakować. Kto w tych czasach jest takim patriotą ? Kto ma tak mądre spojrzenie?...... Ty nie powinieneś odchodzić :( SPOCZYWAJ W SPOKOJU !!!!!!!
marcia101314 Nie zapomnę słów Moniki Olejnik, która powiedziała, że nigdy go nie zapomni. Słuchałam tego i powiem szczerze, że momentalnie stanął mi przed oczyma jego obraz. Niesamowicie mi go szkoda, mimo iż nie lubię PiS, ani w ogóle polityki to on zapadał w pamięć. Wielka szkoda...
formalina2905 Wspaniały człowiek. Patriota z takim trochę wojskowym podejściem do życia, aczkolwiek miał wielkie poczucie humoru. On nie powinien być w tym samolocie.....Będzie go mi brakować :( spoczywaj w spokoju
PaulinaZdziech Nigdy o Tobie nie zapomnę, Ukochany. Na zawsze pozostaniesz w mej pamięci i sercu. Nawet w myślach, do końca moich dni, pozostanę Ci wierną, a jeśli Bóg pozwoli nawet po śmierci będę z Tobą...
haloperidol234 dlaczego Ty? wiem, ze to glupie pytanie Alek zawsze bedziesz w moim sercu - zawsze - patrze na Twoje zdjecie na scianie i lzy same cisna sie do oczu - wiem, ze juz nie wrocisz ale czekam...... nie bedzie juz nikogo takiego jak Ty; o ile ubozsza jest teraz Polska spij kochany spij
pesce0309 Kochany śpij....i .śnij......a moje serce zawsze będzie o Tobie pamiętać... Aleks, to tylko chwila.
1984gabim Bardzo wzruszające wspomnienia! Wcześniej nie interesowałam się polityką, ale mam bardzo duży szacunek do Aleksandra Szczygły. Odpoczywaj w Pokoju! Nigdy Pana nie zapomnę
tomeknb89 jeden z tych polityków których ceniłem za mądrość w podejmowanych decyzjach, pewność siebie, wiedział czego chciał i co chciał zmienić. Spoczywaj w pokoju.
formalina2905 Wspaniały człowiek. Patriota z takim trochę wojskowym podejściem do życia, aczkolwiek miał wielkie poczucie humoru. On nie powinien być w tym samolocie.....Będzie go mi brakować :( spoczywaj w spokoju
icekSBC Olsztyn o Tobie nigdy nie zapomni.
marcinzz85 Niepowetowana strata. Przykład Polaka i polityka przez duże P.
marcjusz Super polityk i człowiek ! Cześć Twojej pamięci
Piotrekpll tak mi go żal, merytoryczny , stanowczy, z poczuciem humoru, Olek pamiętamy o tobie [*]
arturrww Wspaniały człowiek. Miał swoje zdanie- co w tych czasach jest rzadkością. Będzie mi go brakować.
http://www.bbn.gov.pl/portal/pl/551/2205/Nota_biograficzna.html
http://olsztyn.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,7754410,_Ty_masz_zone_i_dziecko__a_ja_mam_swojego_prezydenta_.html
http://olsztyn.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,7764581,Aleksander_Szczyglo_w_domu_nazywany_byl_Markiem.html
Lulewicz zapytał kiedyś Szczygłę, dlaczego nie ma żony i dzieci. - Powiedział mi wówczas tak: "ty masz wspaniałą żonę i dziecko, a ja mam swojego prezydenta. Taką drogę wybrałem i będę się jej trzymał do końca. Nie byłbym w stanie pogodzić jej z życiem rodzinnym" - opowiada. - To był wielki patriota i urzędnik z krwi i kości, który całe swoje życie poświęcił dla pracy na rzecz naszego państwa.
Oto kilka internetowych wpisów oddających cześć Aleksandrowi Szczygło:
poznkk Wspaniały człowiek o silnym charakterze i fascynującej osobowości- dla wielu niedostępny dla innych prawdziwy przyjaciel...Tacy ludzie są rzadkością a w życiu często są niedoceniani. Ale o p.Szczygło zawsze będziemy pamiętac, nigdy też nie zapomnę Jego oczu, mądre i przenikliwe spojrzenie....
arturrww Tego człowieka będzie mi brakować. Kto w tych czasach jest takim patriotą ? Kto ma tak mądre spojrzenie?...... Ty nie powinieneś odchodzić :( SPOCZYWAJ W SPOKOJU !!!!!!!
marcia101314 Nie zapomnę słów Moniki Olejnik, która powiedziała, że nigdy go nie zapomni. Słuchałam tego i powiem szczerze, że momentalnie stanął mi przed oczyma jego obraz. Niesamowicie mi go szkoda, mimo iż nie lubię PiS, ani w ogóle polityki to on zapadał w pamięć. Wielka szkoda...
formalina2905 Wspaniały człowiek. Patriota z takim trochę wojskowym podejściem do życia, aczkolwiek miał wielkie poczucie humoru. On nie powinien być w tym samolocie.....Będzie go mi brakować :( spoczywaj w spokoju
PaulinaZdziech Nigdy o Tobie nie zapomnę, Ukochany. Na zawsze pozostaniesz w mej pamięci i sercu. Nawet w myślach, do końca moich dni, pozostanę Ci wierną, a jeśli Bóg pozwoli nawet po śmierci będę z Tobą...
haloperidol234 dlaczego Ty? wiem, ze to glupie pytanie Alek zawsze bedziesz w moim sercu - zawsze - patrze na Twoje zdjecie na scianie i lzy same cisna sie do oczu - wiem, ze juz nie wrocisz ale czekam...... nie bedzie juz nikogo takiego jak Ty; o ile ubozsza jest teraz Polska spij kochany spij
pesce0309 Kochany śpij....i .śnij......a moje serce zawsze będzie o Tobie pamiętać... Aleks, to tylko chwila.
1984gabim Bardzo wzruszające wspomnienia! Wcześniej nie interesowałam się polityką, ale mam bardzo duży szacunek do Aleksandra Szczygły. Odpoczywaj w Pokoju! Nigdy Pana nie zapomnę
tomeknb89 jeden z tych polityków których ceniłem za mądrość w podejmowanych decyzjach, pewność siebie, wiedział czego chciał i co chciał zmienić. Spoczywaj w pokoju.
formalina2905 Wspaniały człowiek. Patriota z takim trochę wojskowym podejściem do życia, aczkolwiek miał wielkie poczucie humoru. On nie powinien być w tym samolocie.....Będzie go mi brakować :( spoczywaj w spokoju
icekSBC Olsztyn o Tobie nigdy nie zapomni.
marcinzz85 Niepowetowana strata. Przykład Polaka i polityka przez duże P.
marcjusz Super polityk i człowiek ! Cześć Twojej pamięci
Piotrekpll tak mi go żal, merytoryczny , stanowczy, z poczuciem humoru, Olek pamiętamy o tobie [*]
arturrww Wspaniały człowiek. Miał swoje zdanie- co w tych czasach jest rzadkością. Będzie mi go brakować.
http://www.bbn.gov.pl/portal/pl/551/2205/Nota_biograficzna.html
http://olsztyn.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,7754410,_Ty_masz_zone_i_dziecko__a_ja_mam_swojego_prezydenta_.html
http://olsztyn.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,7764581,Aleksander_Szczyglo_w_domu_nazywany_byl_Markiem.html
czwartek, 29 kwietnia 2010
Czy w Smoleńsku były samobieżne radiolatarnie?
W trakcie jednej dyskusji na moim blogu padło pytanie, czy opodal lotniska w Smoleńsku były samobieżne radiolatarnie i jak one wyglądają? Oto zdjęcia prezentujące takie pojazdy. Na dodatek jedno przedstawia radiolatarnię-pojazd stojący obok radiolatarni stacjonarnej koło lotniska Sieviernyj w Smoleńsku bezpośrednio po katastrofie.
Oto to zdjęcie
a tu drugie dla przykładu
i linki do zdjęć:
http://lh6.ggpht.com/_06bGa1QkqOY/S8T2Znfze-I/AAAAAAAADok/CFhF32mvq90/IMG_8201_1.jpg
http://heading.pata.pl/rsbn1.jpg
Oto to zdjęcie
a tu drugie dla przykładu
i linki do zdjęć:
http://lh6.ggpht.com/_06bGa1QkqOY/S8T2Znfze-I/AAAAAAAADok/CFhF32mvq90/IMG_8201_1.jpg
http://heading.pata.pl/rsbn1.jpg
Płonący samolot spadł obok czołgu
Tu-154M spadł na terenie Kia-centrum "obok czołgu"
Fragmenty dyskusji na smoleńskim forum internetowym 10 kwietnia br.
10.04.2010,
10:25 czasu moskiewskiego
Bars: Coś się zdarzyło z polskim samolotem na naszym lotnisku... stoi bez kół, wszyscy strażacy z miasta są tam (informacja nie potwierdzona, ale zbliżona do oficjalnej).
10:27
Szybujący: tylko powiadomiono, że spadł polski samolot w Smoleńsku.
10:34
omch: Według ostatnich plotek, spadł na lotnisko Siewiernyj, zahaczając o drzewo!!!
10:37
Tanushik: Spadł na terenie Kia-centrum, u nas naprzeciwko parkingu tak, że nawet kawałek skrzydła przyleciał ((((
Przyjeżdżali do nas teraz do salonu klienci, mówią, przejeżdżali obok, wszystko jest ogrodzone, a czy żywi ludzie lub nie, nie wiemy...
10:38
akaratem: skąd informacja? Gdzie to można zobaczyć albo to tylko plotki?
10:40
Parazit: Na Rosja24 podano: z samolotem prezydenta Polski zdarzyła się awaria w obwodzie smoleńskim, 87 osób zginęło.
10:40
akaratem: co za samolot? Pasażerski czy jednomotorowy?
10:41
Mila DR: Informacja wiarygodna. Prezydent Polski był na pokładzie. O ofiarach powiadomiono - 87 zabitych...
10:42
omch: mówią samolot premiera Polski ale trudno w to uwierzyć!!
10:44
qeraz: dlaczego? Co się zdarzyło z samolocikiem?
10:45
Parazit: Nie powiedzieli, nie wiadomo co z prezydentem Polski.
10:45
akaratem: chłopaki coś trudno w to uwierzyć
10:46
qlazyrin: ale kurde, nie powiodło się Polakom na ziemi smoleńskiej
10:47
qeraz: nota bene awaria się zdarzyła bo nikt nie dba o lotnisko...
10:47
vic-666-666: znajomy z pokrowki jechał, w płomieniach jakiś samolot spadł obok czołgu, nikogo nie puszczają - wszystko zamknięte, mnóstwo pogotowia, sytuacja nadzwyczajna
10:47
HGR: Przed chwilą na kanale Rosja 24 powiadomiono, iż przy próbie lądowania na lotnisku Siewiernyj rozbił się samolot prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego. Zginęło 87 osób. Los samego prezydenta nieznany.
10:48
akaratem: ktoś to widział na własne oczy? No... to teraz się zacznie!
10:49
3.rozmiar: tak, w wiadomościach rzeczywiście podano jestem w szoku
10:49
Skobar: Przez Gagarina wóz strażacki i pogotowie już poleciały
tłum. Eugeniusz Tuzow-Lubański
http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100429&typ=po&id=po22.txt
Fragmenty dyskusji na smoleńskim forum internetowym 10 kwietnia br.
10.04.2010,
10:25 czasu moskiewskiego
Bars: Coś się zdarzyło z polskim samolotem na naszym lotnisku... stoi bez kół, wszyscy strażacy z miasta są tam (informacja nie potwierdzona, ale zbliżona do oficjalnej).
10:27
Szybujący: tylko powiadomiono, że spadł polski samolot w Smoleńsku.
10:34
omch: Według ostatnich plotek, spadł na lotnisko Siewiernyj, zahaczając o drzewo!!!
10:37
Tanushik: Spadł na terenie Kia-centrum, u nas naprzeciwko parkingu tak, że nawet kawałek skrzydła przyleciał ((((
Przyjeżdżali do nas teraz do salonu klienci, mówią, przejeżdżali obok, wszystko jest ogrodzone, a czy żywi ludzie lub nie, nie wiemy...
10:38
akaratem: skąd informacja? Gdzie to można zobaczyć albo to tylko plotki?
10:40
Parazit: Na Rosja24 podano: z samolotem prezydenta Polski zdarzyła się awaria w obwodzie smoleńskim, 87 osób zginęło.
10:40
akaratem: co za samolot? Pasażerski czy jednomotorowy?
10:41
Mila DR: Informacja wiarygodna. Prezydent Polski był na pokładzie. O ofiarach powiadomiono - 87 zabitych...
10:42
omch: mówią samolot premiera Polski ale trudno w to uwierzyć!!
10:44
qeraz: dlaczego? Co się zdarzyło z samolocikiem?
10:45
Parazit: Nie powiedzieli, nie wiadomo co z prezydentem Polski.
10:45
akaratem: chłopaki coś trudno w to uwierzyć
10:46
qlazyrin: ale kurde, nie powiodło się Polakom na ziemi smoleńskiej
10:47
qeraz: nota bene awaria się zdarzyła bo nikt nie dba o lotnisko...
10:47
vic-666-666: znajomy z pokrowki jechał, w płomieniach jakiś samolot spadł obok czołgu, nikogo nie puszczają - wszystko zamknięte, mnóstwo pogotowia, sytuacja nadzwyczajna
10:47
HGR: Przed chwilą na kanale Rosja 24 powiadomiono, iż przy próbie lądowania na lotnisku Siewiernyj rozbił się samolot prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego. Zginęło 87 osób. Los samego prezydenta nieznany.
10:48
akaratem: ktoś to widział na własne oczy? No... to teraz się zacznie!
10:49
3.rozmiar: tak, w wiadomościach rzeczywiście podano jestem w szoku
10:49
Skobar: Przez Gagarina wóz strażacki i pogotowie już poleciały
tłum. Eugeniusz Tuzow-Lubański
http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100429&typ=po&id=po22.txt
środa, 28 kwietnia 2010
Przyczyna katastrofy prezydenckiego samolotu - moja hipoteza
W poprzednim wpisie wskazałem na to, że różnica czasu pomiędzy momentem zerwania linii energetycznej koło smoleńskiego lotniska (8.39,35) i zatrzymania pracy czarnej skrzynki w prezydenckim samolocie (8.41,02) wynosi dokładnie 1 minutę i 27 sekund, natomiast odległość między zerwanym kablem a leżącymi na ziemi szczątkami samolotu to około 500 metrów. Spadający samolot pokonał ten odcinek w kilka sekund (5 do 7 sekund). Pozostało zatem jakieś 80 sekund, które w żaden sposób nie mieszczą się sekwencji zdarzeń, jeśli przyjąć, że to spadający samolot zerwał linię energetyczną. Trzeba zatem szukać innego, bardziej racjonalnego, wyjaśnienia tego czasowego fenomenu. Wszystko staje się jaśniejsze, jeśli uwzględnimy następujące znane już wcześniej fakty:
1. polski samolot zbliżył się do ziemi o przeszło kilometr przez pasem lotniska i był w stosunku do tego pasa o kilkadziesiąt metrów w lewo
2. rosyjscy kontrolerzy lotu twierdzą, że zauważyli fakt zbyt szybkiego podchodzenia samolotu do lądowania i wezwali załogę samolotu do poderwania maszyny, przy czym piloci z niewiadomych powodów przestali odpowiadać
3. trzy dni wcześniej pod smoleńskie lotnisko podprowadzono samobieżne wojskowe radiolatarnie, które naprowadzały samolot z Putinem i prawdopodobnie polski samolot z Tuskiem na płytę lotniska
4. jeśli tak było i polski samolot został skalibrowany do naprowadzenia przez radiolatarnie samobieżne (a moim zdaniem trzeba to sprawdzić), to mógł również 10 kwietnia być przez nie prowadzony (lecz tym razem bez wiedzy polskich pilotów), gdyby oczywiście znajdowały się one w pobliżu
5. rosyjskie służby po katastrofie naprawiały system oświetlenia wzdłuż pasa startowego
Po uwzględnieniu tych faktów i założeniu świadomego działania określonych osób w celu doprowadzenia do katastrofy przyczyna tej tragedii sama się narzuca. Otóż wystarczyło w momencie, kiedy polski samolot przygotowywał się do lądowania, zatrzymać dopływ energii elektrycznej do lotniskowego systemu naprowadzania, czyli zerwać linię energetyczną, a w to miejsce uruchomić na kilkadziesiąt sekund równoległy system samobieżnych radiolatarni mylnie wskazujący położenie pasa startowego i katastrofa gotowa. Można nawet z grubsza wskazać, w którym miejscu te radiolatarnie się wtedy znalazły - pierwsza w odległości jakichś 7 kilometrów, druga dwa kilometry od pasa (czyli druga koło tych pierwszych brzózek ściętych przez samolot i w pobliżu zerwanej linii). Być może pozostały po tych radiolatarniach jakieś ślady, śledczy mogliby to sprawdzić, albo jakiś miejscowy detektyw amator. Sądzę też, że wtedy zrozumiałe staje się dziwne zachowanie pilotów w obliczu wezwania ze strony kontrolerów i systemu ostrzegania przed niebezpiecznym zbliżaniem się do ziemi. Piloci, którzy wcześniej oblatując trzykrotnie lotnisko ustalili namiary ladowania, byli przy podejściu zdezorientowani sprzecznymi wskazaniami aparatury pokładowej i sygnałami fałszywych radiolatarni oraz komend kontrolerów. Podchodząc przy słabej widoczności, zaufali sygnałom radiolatarni, nie wiedzieli jednak, że te kierują samolot w złe miejsce. Kiedy zrozumieli, co się dzieje, było już za późno na skuteczną reakcję.
P.S. Ta hipoteza pozwala również zrozumieć dziwne zachowanie się rosyjskiego samolotu transportowego, który nieskutecznie próbował wylądować przed polskim samolotem.
1. polski samolot zbliżył się do ziemi o przeszło kilometr przez pasem lotniska i był w stosunku do tego pasa o kilkadziesiąt metrów w lewo
2. rosyjscy kontrolerzy lotu twierdzą, że zauważyli fakt zbyt szybkiego podchodzenia samolotu do lądowania i wezwali załogę samolotu do poderwania maszyny, przy czym piloci z niewiadomych powodów przestali odpowiadać
3. trzy dni wcześniej pod smoleńskie lotnisko podprowadzono samobieżne wojskowe radiolatarnie, które naprowadzały samolot z Putinem i prawdopodobnie polski samolot z Tuskiem na płytę lotniska
4. jeśli tak było i polski samolot został skalibrowany do naprowadzenia przez radiolatarnie samobieżne (a moim zdaniem trzeba to sprawdzić), to mógł również 10 kwietnia być przez nie prowadzony (lecz tym razem bez wiedzy polskich pilotów), gdyby oczywiście znajdowały się one w pobliżu
5. rosyjskie służby po katastrofie naprawiały system oświetlenia wzdłuż pasa startowego
Po uwzględnieniu tych faktów i założeniu świadomego działania określonych osób w celu doprowadzenia do katastrofy przyczyna tej tragedii sama się narzuca. Otóż wystarczyło w momencie, kiedy polski samolot przygotowywał się do lądowania, zatrzymać dopływ energii elektrycznej do lotniskowego systemu naprowadzania, czyli zerwać linię energetyczną, a w to miejsce uruchomić na kilkadziesiąt sekund równoległy system samobieżnych radiolatarni mylnie wskazujący położenie pasa startowego i katastrofa gotowa. Można nawet z grubsza wskazać, w którym miejscu te radiolatarnie się wtedy znalazły - pierwsza w odległości jakichś 7 kilometrów, druga dwa kilometry od pasa (czyli druga koło tych pierwszych brzózek ściętych przez samolot i w pobliżu zerwanej linii). Być może pozostały po tych radiolatarniach jakieś ślady, śledczy mogliby to sprawdzić, albo jakiś miejscowy detektyw amator. Sądzę też, że wtedy zrozumiałe staje się dziwne zachowanie pilotów w obliczu wezwania ze strony kontrolerów i systemu ostrzegania przed niebezpiecznym zbliżaniem się do ziemi. Piloci, którzy wcześniej oblatując trzykrotnie lotnisko ustalili namiary ladowania, byli przy podejściu zdezorientowani sprzecznymi wskazaniami aparatury pokładowej i sygnałami fałszywych radiolatarni oraz komend kontrolerów. Podchodząc przy słabej widoczności, zaufali sygnałom radiolatarni, nie wiedzieli jednak, że te kierują samolot w złe miejsce. Kiedy zrozumieli, co się dzieje, było już za późno na skuteczną reakcję.
P.S. Ta hipoteza pozwala również zrozumieć dziwne zachowanie się rosyjskiego samolotu transportowego, który nieskutecznie próbował wylądować przed polskim samolotem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


