Jeśli ktoś chce podnieść sobie ciśnienie, albo ze względu na specyficzne poczucie humoru się pośmiać, niech zagląda na portal Gazety Wyborczej. W zasadzie nic nowego się tam nie pojawia, GW i jej wierni czytelnicy utrzymują równą formę od lat podobnie jak popeerelowskie elity skupione wokół PO, jednak w kontekście niedawnej tragedii narodowej, to, co GW promuje na swoich stronach netowych, brzmi wyjątkowo.
Oto komentarze umieszczone dziś jako wiodące pod artykułem o kampanii Jarosława Kaczyńskiego:
Wybory 2010: Kaczyński jako polityk na trudne blue911 24.05.10, 07:08
Splyn,Kartoflu z fala do Baltyku! Narod nie potrzebuje mezow kota,bez konta ani prawa jazdy!»
Mąż stanu? Stary pedzio-onanista. Kartfelek biedny
maciejkozlowski 24.05.10, 07:12
Dobry mąż stanu - 61 letni kawaler, bez kobiety, dzieci. Toż to ciężkapatologia. Jakiś zupełny oszołom. Albo pedał po prostu !»
Wybory 2010: Kaczyński jako polityk na trudne c... jerzy.zywiecki 24.05.10, 07:16
Hitler też był politykiem na trudne czasy i jeszcze bardziej czynił je trudnymi,gdy się do władzy dorwał.»
Dalej jest podobnie:
Ciasno i smród?Weź jeszcze kozę(Kaczyńskiego)!Jak
naczelny_rabin_forum 24.05.10, 07:43 Odpowiedz
go wypuścisz, od razu sie poprawi...
Wybory 2010: Kaczyński jako polityk na trudne c...
marsjaninzwenusa 24.05.10, 06:55 Odpowiedz
Widać, że utrata realnego wpływu na marionetkę i na kształt polityki
w pałacu prezydenckim, jak też i zniknięcie najbardziej wiernej
świty dworzanów, która odeszła pod Smoleńskiem, wywarły negatywny
wpływ na psychikę Jarosława Kaczyńskiego. I jeszcze te niepokojące
PIS sondaże...
Re: Wybory 2010: Kaczyński jako polityk na trudne
brunho 24.05.10, 07:05 Odpowiedz
a żoną alik?
--
pIs off
kolo nekrofila kreci sie banda kryminalistow i zbo
cyndyndanda 24.05.10, 07:08 Odpowiedz
czencow - wiedza, ze kaczy psychopata jako prezydent to ich jedyna
szansa - bez tego beda kupa smieci.
Re: Wybory 2010: Kaczyński jako polityk na trudne
blue911 24.05.10, 07:08 Odpowiedz
Splyn,Kartoflu z fala do Baltyku! Narod nie potrzebuje mezow
kota,bez konta ani prawa jazdy!
Mąż stanu? Stary pedzio-onanista. Kartfelek biedny
maciejkozlowski 24.05.10, 07:12 Odpowiedz
Dobry mąż stanu - 61 letni kawaler, bez kobiety, dzieci. Toż to ciężka
patologia. Jakiś zupełny oszołom. Albo pedał po prostu !
Jakie trudne czasy? owszem
wejsunek11 24.05.10, 07:14 Odpowiedz
będą jeśli ten zadymiarz dorwie się do prezydentury.... i dalej
będzie dzielił i mącił...i wetował wszelki postęp w tym kraju jak
jego wielki brat..
Re: Jakie trudne czasy? owszem
ostygly_lechu 24.05.10, 07:59 Odpowiedz
Juz nic wam nie pomoze,
Nie pomoze juz nic...
Splyniecie z ta powodzia jak to gowno.
Re: Wybory 2010: Kaczyński jako polityk na trudne
maciejkozlowski 24.05.10, 07:43 Odpowiedz
jerzy.zywiecki napisał:
> Hitler też był politykiem na trudne czasy i jeszcze bardziej czynił
> je trudnymi,gdy się do władzy dorwał.
Chcę dodać , że też miał CHARYZMĘ. Jak nasi dwaj kartoflani bracia. Sorry, już
na szczęście tylko jeden. Też charyzmatyczny jak cholera.
Wybory 2010: Kaczyński jako polityk na trudne c...
askold 24.05.10, 07:22 Odpowiedz
W imieniu JarKacza dziękuję za te niezwykle miłe opinie. Jakież
one europejskie ! Jakież wysublimowane ! Nie mogę się nie zachwycić !
Ten pedał mnie jednak niepokoi. Przecież wy, lepsi Polacy,
jesteście bardziej tolerancyjni od nas pisuarkich, katozboków.
Nadburmistrzem Berlina jest gej żyjący w oficjalnym związku ze swoim
partnerem. Gdyby ktoś taki był u nas - cyżbyście ni głosowali na
niego ?
Re: Wybory 2010: Kaczyński jako polityk na trudne
ostygly_lechu 24.05.10, 08:03 Odpowiedz
Milcz pedale.Moze wiceburmistrz, ale nie prezydent kraju. On ma prezentowac
wszystkich a nie tylko pedalow i zbokow w czarnych kieckach.
A ten jezyk to przyszedl od was. Kto mieczem wojuje to od niego ginie,
zapamietaj to sobie, cieciu.
Wybory 2010: Kaczyński jako polityk na trudne c...
sks-uj 24.05.10, 07:25 Odpowiedz
Zwolennicy PO na tym forum wyrazaja sie jak na uczniow
Bartoszewskiego przystalo. Gratulacje... Zaczynam sie bac o Polske
gdy czytam wasze plwociny nienawisci....
Andrzej
Jakie trudne czasy? Polakom nigdy lepiej się nie
miroo 24.05.10, 07:26 Odpowiedz
wiodło jak dzisiaj... Że niby powódź? A co Kaczyńscy zrobili w tej sprawie gdy
mieli możliwości? Nic... mówili o tym tylko podczas wyborów...
--
Nie róbmy bałaganu! Zawsze trzeba walczyć o precyzję i merytoryczne wypowiedzi!
Kaczyński przy władzy,to trudne dla Polski czasy
333a3 24.05.10, 07:27 Odpowiedz
Plan Kaczy;chodźby potop i po trupach do władzy
gironde 24.05.10, 07:31 Odpowiedz
a, na trudne czasy? To jak będzie wojna-wybierzemy
q-ku 24.05.10, 07:36 Odpowiedz
na wydanie komuś wojny albo spowodowanie konfliktu to znakomity kandydat
ale póki nie wydajemy komuś wojny - niech poczeka.
Re: Wybory 2010: Kaczyński jako polityk na trudne
tele_sfor 24.05.10, 07:39 Odpowiedz
jaki to mąż , jak żony nigdy nie miał?
Niech PiSdzielce nie robią z ludzi idiotów - kaczor nadaje sie tylko do
czochrania kota a nie do kierowania państwem.
Co tam trupy, trupy to na chodnik dla Jarka !
maciejkozlowski 24.05.10, 07:40 Odpowiedz
Jarek jeeeeedziesz. Po trupach do celu.....jeeeedziesz kartofel !!!!
co nekrofil zblizy sie do matki, to ta w strachu -
cyndyndanda 24.05.10, 08:00 Odpowiedz
wie, ze jest nastepna w kolejce. Jak kartofel stwierdzi, ze magia
kaczego truchla (ukochanego braciszka) przestaje dzialac, powie
kaczej maci o ukochanym synku, liczac na to, ze stara wykopyrtnie -
i to bedzie woda na jego zboczony mlyn (tzw. metoda bielana)!!!
Wybory 2010: Kaczyński jako polityk na trudne c...
jurek7 24.05.10, 08:00 Odpowiedz
Tia. W czasach prosperity się nie sprawdził i nie potrafił podejmować trudnych
decyzji, to na pewno da sobie radę w czasach trudniejszych...
--
HOWGH!
jak on ma cokolwiek uzdrawiać jak sam całe życie
signal 24.05.10, 08:02 Odpowiedz
nic nie osiągnął
Wybory 2010: Kaczyński jako polityk na trudne c...
honkers 24.05.10, 08:03 Odpowiedz
Będziemy mieli w TVP tylko Wildsteina i Pospieszalskiego z ich
chorymi wizjami i zjawami. Sami staniewmy się za posiadanie straganu
z warzywami opluwanymi oligarchami, lekarzami których można od stołu
operacyjnego w kajdankach, działaczami na których nasyla się
siepaczy jak na min. Blidę itd. itp. Polaku wybieraj.
Wybory 2010: Kaczyński jako polityk na trudne c...
arsenmagus 24.05.10, 08:06 Odpowiedz
Krzyżówka BOGA z KOBRą, inaczej „samo dobro”.
Oczy katolika od Rydyka, to elekto-rat Pecha i Strat!
W nim „samo dobro”, „Solidarność”.
"Rządy Toośka żałosna marność".
On ku dobru powiedzie Naród.
Z Toośkiem dobrobyt daremny trud.
Według mnie w nim piekło, same zło.
Ten facet to katolickie dno.
To jak brudy za koloratką.
To jak stosunek z kolczatką.
Musisz cierpieć, żeby wiedzieć.
Nie chcesz wierzyć, pójdziesz siedzieć.
To streszczenie Wolski PiSiORa.
Układu PiSu - ojderechtora.
Niekoniecznie tu na Ziemi.
Bez pieniądzy wy zbawieni.
Niebo osiągniecie prawie.
Gdy służycie nam łaskawie.
Znajdziemy w was coś grzesznego.
Może behawioralnego.
Może to wilcze zło w oczach.
Zbyt małe datki na mszach.
Nie jesteście mężem stanu.
Bez akceptacji Watykanu.
Proboszcza miejscowego.
Naszego partyjnego.
Budujemy świątynie.
Mamon ich doskonały.
Biskupi rządzą w gminie.
W finansach robią wały.
Fundacja Prasowa Solidarności
to jak Stocznia Redemptoryści!
Złodziejskie Prawo i Sprawiedliwość.
Paprawki ustaw to oczywistość.
Re: Wybory 2010: Kaczyński jako polityk na trudne
tele_sfor 24.05.10, 08:09 Odpowiedz
PiS kreuje kaczora na niemą kreaturę
Kaczyński jak Józef Stalin - na trudne czasy
jerzy30 24.05.10, 08:20 Odpowiedz
a co ten psychopata moze zdzialac. Wlasnym cialem i modlitwa
wstrzyma powódźźź?????
nie mozna pederastow i pedofilow dopuszczac do pol
cyndyndanda 24.05.10, 08:29 Odpowiedz
ityki - trzeba przewielebnego ojca pederaste z Torunia i nekrofila-
pederaste z Warszawy zamknac w szajerku i niech sie mloca do woli.
Dla tych zboczencow to bedzie przyjemnosc, a dla polskiej polityki
duza korzysc i ulga!!!!
Mąż stanu,
12345janka 24.05.10, 08:31 Odpowiedz
no nie śmiać mi się chce jak słyszę tego rodzaju opinie. Facet nic w
życiu nie osiągnął, poza ciągłymi wywodami o agentach, złodziejach i
dzieleniu polaków na dobrych i złych. Proponuję nazwę dla tego
faceta - " Mąż bez żony". To bardziej do niego pasuje. Nieprawdaż
PiS- dzielcy.
Wybory 2010: Kaczyński jako polityk na trudne c...
emerytgw 24.05.10, 08:34 Odpowiedz
JK to nie mąż stanu lecz megaloman, który pod hasłem, że
najważniejsza jest Polska chce zdobyć władzę, aby nie poprawiać
kraj, bo już udowodnił w latach 2005 -2007 , że tego nie potrafi
lecz by przeszkadzać rządowi. Mam wielki niesmak, jak patrzę i
słucham na te obłudne zapewnienia, że JK się zmienił i pochyla się w
pas (po władzę). Żal mi tych ludzi z PIS, a zwłaszca z tego
Komitetu Wyborczego JK, którzy bez przekonania wierzą w sukces
wyborczy. Ludzie obudźcie się !!!.
http://forum.gazeta.pl/forum/w,902,111903406,,Wybory_2010_Kaczynski_jako_polityk_na_trudne_c_.html?v=2
Jak widać, GW – jak Trybuna – przytuliła sieroty po peerelu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą afera hazardowa PO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą afera hazardowa PO. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 24 maja 2010
czwartek, 11 lutego 2010
czwartek, 14 stycznia 2010
Skąd oni ich biorą?
Najpierw Palikot, teraz Bdzikot. :)
Rysio od hazardu równie dobry jest w innej dyscyplinie. W ekspresowym tempie postawił wyciąg narciarski. Wyciąg zaczął działać zanim Rysio dostał pozwolenie na budowę. :)
Wcześniej wykarczował państwowy las.
Pomagali mu urzędnik Lasów Państwowwych Bdzikot Bolesław i Cmentarny Zbyszek.
źródło
Rysio od hazardu równie dobry jest w innej dyscyplinie. W ekspresowym tempie postawił wyciąg narciarski. Wyciąg zaczął działać zanim Rysio dostał pozwolenie na budowę. :)
Wcześniej wykarczował państwowy las.
Pomagali mu urzędnik Lasów Państwowwych Bdzikot Bolesław i Cmentarny Zbyszek.
źródło
piątek, 4 grudnia 2009
Tonący brzydko się chwyta
Głosami posłów PO – Mirosława Sekuły, Sławomira Neumanna i Jarosława Urbaniaka specjalna komisja sejmowa ds. afery hazardowej odwołała członków tej komisji – posłów PiSu – Beatę Kempę i Zbigniewa Wassermanna. Według posła Neumanna powodem odwołania było to, że w czasach rządów PiSu posłanka Kempa i poseł Wassermann brali udział w pracach na nowelizacją ustawy hazardowej. Tego typu argumentacja sugeruje pośrednio, że być może politycy Prawa i Sprawiedliwości byli zamieszani w jakieś podejrzane działania związane z biznesem hazardowym.
Przyjrzyjmy się zatem dokładniej, na czym właściwie polegało zaangażowanie posłów PiSu w tej sprawie.
Zbigniew Wassermann pełnił w rządzie Jarosława Kaczyńskiego funkcję koordynatora ds. służb specjalnych i jako taki został zgodnie z prawem pisemnie poproszony przez podsekretarza stanu w Ministerstwie Finansów Marcina Banasia o zgłoszenie uwag do projektu nowelizacji ustawy o grach i zakładach wzajemnych. Wassermann przedstawił na piśmie dwie uwagi: jedną sugerującą utrzymanie wzmocnionej kontroli nad działalnością hazardową i drugą o charakterze czysto redakcyjnym (pismo Zbigniewa Wassermanna - http://slimak.onet.pl/_m/TVN/tvn24/!skan-got01.pdf ).
Na to samo pismo wiceministra finansów M. Banasia Beata Kempa, wówczas sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, zgłosiła znacznie więcej uwag niż koorynator ds. służb Z. Wassermann. Tym niemniej dotyczą one podobnie jak u Wassermana albo spraw redakcyjnych i sugerują doprecyzowanie niektórych sformułowań, albo kwestii karno-skarbowych i kontrolnych ( pismo Beaty Kempy cz. 1 , cz. 2 , cz. 3 , cz. 4 - http://slimak.onet.pl/_m/TVN/tvn24/!Untitled-1.pdf , http://slimak.onet.pl/_m/TVN/tvn24/!Untitled-3.pdf , http://slimak.onet.pl/_m/TVN/tvn24/!Untitled-4.pdf , http://slimak.onet.pl/_m/TVN/tvn24/!Untitled-5.pdf ).
W żadnej mierze nie da się wyprowadzić z rzeczonych pism członków rządu Jarosława Kaczyńskiego wniosku, że brali oni udział w działaniach nielegalnych, bądź że zgłaszając uwagi, reprezentowali interesy i stanowisko jakiejkolwiek grupy interesu z branży hazardowej. Z obu pism wynika niezbicie, że wyrażają one wyłącznie racje oraz interes państwa i że pozostają w zgodzie z prawnymi procedurami.
Portal TVN24 informację z dnia 27 listopada 2009 r. na temat planu Platformy dotyczącego usunięcia posłów PiSu z komisji zatytułował: "Dokumenty mające utrącić Kempę i Wassermanna. Słabe atuty Platformy", a w samej notce pojawiły się m.in. następujące stwierdzenia:
"z dokumentów, do których dotarła TVN24, a które zawierają opinie Kempy i Wassermanna nie wynika, że mogli wpływać na proces legislacyjny.
Były już koordynator ds. służb specjalnych sugerował zwiększenie kontroli ministra finansów nad procesem legislacyjnym ws. ustawy hazardowej.
Zaś była już wiceminister sprawiedliwości proponowała poprawki redakcyjne, jak również nadzór i wprowadzenie surowej sankcji za urządzenie lub prowadzenie hazardu."
Ponadto dziennikarze TVN podkreślali, że PO, "która jeszcze w czwartek dość zdecydowanie mówiła o konflikcie interesów, teraz tonuje wypowiedzi".
Dziś okazało się, że Platforma woli kompromitację od ujawnienia przekrętów, w których brali udział jej politycy. Nawet komentator Wyborczej Wojciech Czuchnowski określił decyzję Platformy o usunięciu posłów PiSu z komisji "kompromitującą zagrywką", cyt.
Kompromitująca zagrywka PO
Wojciech Czuchnowski
2009-12-04, ostatnia aktualizacja 2009-12-04 20:12
Trzej posłowie rządzącej Platformy Obywatelskiej wyrzucili z hazardowej komisji śledczej przedstawicieli PiS - Beatę Kempę i Zbigniewa Wassermanna. Bez wysłuchania argumentów drugiej strony i pod nieobecność przedstawiciela PSL, którego głos mógł przeważyć. Platforma posiłkowała się jedną opinią sejmowych prawników, których nawet nie wezwano na posiedzenie
Wassermann i Kempa zostali wykluczeni, bo jako urzędnicy w rządzie PiS kilka lat temu opiniowali ówczesny projekt ustawy hazardowej. Tyle że były to opinie standardowe w ramach konsultacji międzyresortowych. Żadne z nich nie miało znaczącego wpływu na projekt.
Wcześniej Platformie nie przeszkadzało, że Kempa zasiada w komisji ds. śmierci Barbary Blidy, mimo że była przyboczną Ziobry w resorcie sprawiedliwości, gdy zginęła Blida. Ani że Wassermann jest w komisji Olewnika, choć jako nadzorca służb w rządzie PiS stykał się z tą sprawą.
http://wyborcza.pl/1,75968,7333275,Kompromitujaca_zagrywka_PO.html
Tekst z portalu TVN24: http://www.tvn24.pl/0,1630826,0,1,dokumenty-majace-utracic-kempe-i-wassermanna,wiadomosc.html
ZMIANA
Dodaję linki do dwóch pism CBA
1. z dnia 12 sierpnia 2009 http://bi.gazeta.pl/im/7/7329/m7329447.pdf
2. z dnia 10 września 2009 http://bi.gazeta.pl/im/6/7329/m7329446.pdf
i mój komentarz:
Z pisma CBA z dnia 12 sierpnia wynika, że postępowanie w sprawie afery hazardowej ma charakter rozwojowy i że w konsekwencji mogą zostać postawione zarzuty karne. CBA ostrzega jednocześnie przed ujawnieniem informacji o prowadzonych przez siebie w tej sprawie działaniach. Tymczasem Tusk, jak pamiętamy, oświadczył w sejmie, że szef CBA kłamał, mówiąc, że ostrzegł premiera, by ten nie ujawniał informacji o podejrzeniach w sprawie hazardu. Można by uznać, że skoro jest słowo przeciw słowu, to nie da się rozstrzygnąć, kto rzetelnie relacjonuje przebieg rozmowy - Tusk czy Kamiński, jednak przeciwko Tuskowi świadczy właśnie ta wcześniejsza o dwa dni od daty spotkania premiera z szefem CBA notatka CBA, z którą Tusk musiał się zapoznać, bo to właśnie na jej podstawie doszło następnie do spotkania premiera z szefem CBA. Tusk dostał na piśmie od CBA ostrzeżenie, by nikomu nie ujawniał swej wiedzy o prowadzonych przez CBA działaniach, a jednak Miro i Rysiek zostali ostrzeżeni. Sam Tusk przyznał, a Drzewiecki i Schetyna to potwierdzili, że Tusk rozmawiał z nimi o niejasnościach w sprawie hazardu. Konkluzja jest więc następująca: Platforma blokując pracę komisji, chce uniemożliwić wskazanie Tuska jako winnego przecieku, to mogłoby się bowiem skończyć nie tylko dymisją Tuska, wcześniejszymi wyborami, rozpadem PO i przejęciem władzy przez PiS, ale i zarzutami karnymi dla wielu czołowych działaczy PO, w tym dla Tuska. Zatem gra idzie o wszystko, o być albo nie być Platformy.
Przyjrzyjmy się zatem dokładniej, na czym właściwie polegało zaangażowanie posłów PiSu w tej sprawie.
Zbigniew Wassermann pełnił w rządzie Jarosława Kaczyńskiego funkcję koordynatora ds. służb specjalnych i jako taki został zgodnie z prawem pisemnie poproszony przez podsekretarza stanu w Ministerstwie Finansów Marcina Banasia o zgłoszenie uwag do projektu nowelizacji ustawy o grach i zakładach wzajemnych. Wassermann przedstawił na piśmie dwie uwagi: jedną sugerującą utrzymanie wzmocnionej kontroli nad działalnością hazardową i drugą o charakterze czysto redakcyjnym (pismo Zbigniewa Wassermanna - http://slimak.onet.pl/_m/TVN/tvn24/!skan-got01.pdf ).
Na to samo pismo wiceministra finansów M. Banasia Beata Kempa, wówczas sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, zgłosiła znacznie więcej uwag niż koorynator ds. służb Z. Wassermann. Tym niemniej dotyczą one podobnie jak u Wassermana albo spraw redakcyjnych i sugerują doprecyzowanie niektórych sformułowań, albo kwestii karno-skarbowych i kontrolnych ( pismo Beaty Kempy cz. 1 , cz. 2 , cz. 3 , cz. 4 - http://slimak.onet.pl/_m/TVN/tvn24/!Untitled-1.pdf , http://slimak.onet.pl/_m/TVN/tvn24/!Untitled-3.pdf , http://slimak.onet.pl/_m/TVN/tvn24/!Untitled-4.pdf , http://slimak.onet.pl/_m/TVN/tvn24/!Untitled-5.pdf ).
W żadnej mierze nie da się wyprowadzić z rzeczonych pism członków rządu Jarosława Kaczyńskiego wniosku, że brali oni udział w działaniach nielegalnych, bądź że zgłaszając uwagi, reprezentowali interesy i stanowisko jakiejkolwiek grupy interesu z branży hazardowej. Z obu pism wynika niezbicie, że wyrażają one wyłącznie racje oraz interes państwa i że pozostają w zgodzie z prawnymi procedurami.
Portal TVN24 informację z dnia 27 listopada 2009 r. na temat planu Platformy dotyczącego usunięcia posłów PiSu z komisji zatytułował: "Dokumenty mające utrącić Kempę i Wassermanna. Słabe atuty Platformy", a w samej notce pojawiły się m.in. następujące stwierdzenia:
"z dokumentów, do których dotarła TVN24, a które zawierają opinie Kempy i Wassermanna nie wynika, że mogli wpływać na proces legislacyjny.
Były już koordynator ds. służb specjalnych sugerował zwiększenie kontroli ministra finansów nad procesem legislacyjnym ws. ustawy hazardowej.
Zaś była już wiceminister sprawiedliwości proponowała poprawki redakcyjne, jak również nadzór i wprowadzenie surowej sankcji za urządzenie lub prowadzenie hazardu."
Ponadto dziennikarze TVN podkreślali, że PO, "która jeszcze w czwartek dość zdecydowanie mówiła o konflikcie interesów, teraz tonuje wypowiedzi".
Dziś okazało się, że Platforma woli kompromitację od ujawnienia przekrętów, w których brali udział jej politycy. Nawet komentator Wyborczej Wojciech Czuchnowski określił decyzję Platformy o usunięciu posłów PiSu z komisji "kompromitującą zagrywką", cyt.
Kompromitująca zagrywka PO
Wojciech Czuchnowski
2009-12-04, ostatnia aktualizacja 2009-12-04 20:12
Trzej posłowie rządzącej Platformy Obywatelskiej wyrzucili z hazardowej komisji śledczej przedstawicieli PiS - Beatę Kempę i Zbigniewa Wassermanna. Bez wysłuchania argumentów drugiej strony i pod nieobecność przedstawiciela PSL, którego głos mógł przeważyć. Platforma posiłkowała się jedną opinią sejmowych prawników, których nawet nie wezwano na posiedzenie
Wassermann i Kempa zostali wykluczeni, bo jako urzędnicy w rządzie PiS kilka lat temu opiniowali ówczesny projekt ustawy hazardowej. Tyle że były to opinie standardowe w ramach konsultacji międzyresortowych. Żadne z nich nie miało znaczącego wpływu na projekt.
Wcześniej Platformie nie przeszkadzało, że Kempa zasiada w komisji ds. śmierci Barbary Blidy, mimo że była przyboczną Ziobry w resorcie sprawiedliwości, gdy zginęła Blida. Ani że Wassermann jest w komisji Olewnika, choć jako nadzorca służb w rządzie PiS stykał się z tą sprawą.
http://wyborcza.pl/1,75968,7333275,Kompromitujaca_zagrywka_PO.html
Tekst z portalu TVN24: http://www.tvn24.pl/0,1630826,0,1,dokumenty-majace-utracic-kempe-i-wassermanna,wiadomosc.html
ZMIANA
Dodaję linki do dwóch pism CBA
1. z dnia 12 sierpnia 2009 http://bi.gazeta.pl/im/7/7329/m7329447.pdf
2. z dnia 10 września 2009 http://bi.gazeta.pl/im/6/7329/m7329446.pdf
i mój komentarz:
Z pisma CBA z dnia 12 sierpnia wynika, że postępowanie w sprawie afery hazardowej ma charakter rozwojowy i że w konsekwencji mogą zostać postawione zarzuty karne. CBA ostrzega jednocześnie przed ujawnieniem informacji o prowadzonych przez siebie w tej sprawie działaniach. Tymczasem Tusk, jak pamiętamy, oświadczył w sejmie, że szef CBA kłamał, mówiąc, że ostrzegł premiera, by ten nie ujawniał informacji o podejrzeniach w sprawie hazardu. Można by uznać, że skoro jest słowo przeciw słowu, to nie da się rozstrzygnąć, kto rzetelnie relacjonuje przebieg rozmowy - Tusk czy Kamiński, jednak przeciwko Tuskowi świadczy właśnie ta wcześniejsza o dwa dni od daty spotkania premiera z szefem CBA notatka CBA, z którą Tusk musiał się zapoznać, bo to właśnie na jej podstawie doszło następnie do spotkania premiera z szefem CBA. Tusk dostał na piśmie od CBA ostrzeżenie, by nikomu nie ujawniał swej wiedzy o prowadzonych przez CBA działaniach, a jednak Miro i Rysiek zostali ostrzeżeni. Sam Tusk przyznał, a Drzewiecki i Schetyna to potwierdzili, że Tusk rozmawiał z nimi o niejasnościach w sprawie hazardu. Konkluzja jest więc następująca: Platforma blokując pracę komisji, chce uniemożliwić wskazanie Tuska jako winnego przecieku, to mogłoby się bowiem skończyć nie tylko dymisją Tuska, wcześniejszymi wyborami, rozpadem PO i przejęciem władzy przez PiS, ale i zarzutami karnymi dla wielu czołowych działaczy PO, w tym dla Tuska. Zatem gra idzie o wszystko, o być albo nie być Platformy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

